A jednak postanawiam coś zmienić.
Ciszę w domu, przecinaną deszczem i opowiadaniami Grzybka, zajmuje Graceland, najsłoneczniejsza płyta Simona, z chórami murzyńskich głosów. W latach szczenięcych towarzyszyła rytualnie sobotnim porządkom. Kurze z półki lewej górnej - ścieżka pierwsza, ale jakże sprawy przybierały tempa, gdy człowiek nadążał za słowami "You Can Call Me All".
Paul Simon - You Can Call Me Al
jakie miłe symptomy choroby;-)
OdpowiedzUsuń